Nelli Artienwicz

Pomagam księgowym odkrywać piękną i rozwojową stronę rachunkowości. 
Uczę osoby pracujące w zawodzie i zainteresowane rachunkowością, jak wielowymiarowo rozumieć rachunkowość, korzystać z jej ukrytych potencjałów i jak zaczarowywać swoją pracę tak, by być lepszym i spełnionym księgowym (księgową).  Moje klientki i klienci to księgowi o otwartych umysłach, nastawieni na rozwój, którzy mają dość rutyny księgowej i stresu związanego z podatkami i zmianami przepisów. Pomagam im doświadczać więcej satysfakcji z pracy oraz daję narzędzia do rozwoju – zarówno merytorycznego – by zwiększać elastyczność myślenia w rachunkowości, jak i osobistego – by czuć się dobrze i lekko na co dzień. Bo księgowy to nie zawód, to charakter.

W SKRÓCIE

∞ doktor nauk ekonomicznych
∞ wykładowca akademicki
∞ szkoleniowiec
∞ autorka publikacji dotyczących rachunkowości i podatków
∞ tłumaczka
∞ wieloletnia księgowa i doradca w zakresie rachunkowości
∞ dyplomowana nauczycielka jogi
∞ księgowa w krainie czarów 😉

 

WERSJA OSOBISTA DLA CIERPLIWYCH

Pochodzę z rodziny o tradycjach finansowo-handlowych. Moi prapradziadkowie prowadzili sklep kolonialny w Wilnie. Zapach egzotycznych przypraw, przywożonych opowieści i tęsknota za podróżami mieszał się z finansowym porządkiem i sumiennie prowadzonymi rachunkami.

Dwa pokolenia wstecz ten dalekowschodni urok gdzieś się ulotnił – jedna z moich babć była główną księgową i dyrektorem ekonomicznym w centrali nasiennej, druga dyrektorem banku spółdzielczego. Ta pierwsza nauczyła mnie, że cyfry to nie wszystko, że równie istotne jest kochać naturę i cieszyć się zapachem kwiatów. Druga babcia przekazała mi finansową skrupulatność i szacunek do pieniędzy. Choć bardzo dyrektorska w swoim podejściu do świata, była też otwarta na moje pomysły, więc jako 9-letnia dziewczynka ćwiczyłam z nią telepatię, prowadziłam długie, metafizyczne rozmowy i uczyłam się, że psychika ma nierozerwalny związek z ciałem, a choroba odzwierciedla stan umysłu.

Mama, inżynier z wykształcenia, też odkryła swój talent do finansów i przez wiele lat była cenionym doradcą podatkowym. To ona podsunęła mi pierwszą książkę, dotyczącą ezoteryki i parapsychologii; również za jej namową w wieku 14 lat pojechałam na pierwszy obóz psychologiczno-medytacyjny. Tata – doktor habilitowany, inżynier odznaczający się porażającą racjonalnością, zaszczepił we mnie miłość do nauki i rozwoju naukowego oraz zadawania pytań i kwestionowania zastanej rzeczywistości.

I tak oto łączę dziedzictwo wielu pokoleń, kreując w nurtach rodzinnych swoją własną drogę postrzegania rachunkowości i świata liczb za pomocą metafor, symboliki, psychologii, jogi i duchowości.