Pisanki

czyli o rachunkowości poza liczbami i przepisami

Bilans 39-latki

Wczoraj były moje urodziny. I jak co roku z tej okazji zrobiłam sobie bilans, bilans który wygląda trochę jak połączenie bilansu 2-latka czy 6-latka z naszym starym dobrym sprawdzonym zestawieniem aktywów i pasywów. Ale to bilans szczególny. Wprawdzie jest ważenie,...

czytaj dalej

Wizerunek w rachunkowości – zarządzać czy nie zarządzać

Jakiś czas temu natknęłam się na takie zdanie, pochodzące z 1936 roku: „Żyjemy w czasach, kiedy nie wystarczy po prostu powiedzieć prawdy. Trzeba tę prawdę uczynić żywą, interesującą, teatralną” W obecnych czasach jest ono jeszcze bardziej aktualne niż niecały wiek...

czytaj dalej

Kupić? Nie kupić?

Wyszperany w sieci – piękny tekst o marzeniach, ale też o wycenie, o inwestowaniu, o zgodzie na zakup i o tym, że żeby były korzyści, muszą być koszty, a równowaga koszty-korzyści, nie zawsze wygląda tak jasno i klarownie, jak w rachunkowości….

czytaj dalej

Wiosna wiosna, ach to ty!

W świecie liczb i szubieniczek wiosna to uzgadnianie, porządkowanie zapisów na kontach, ale też swobodne przepływy, jak przepływy kosztów – z zapasów aż po rachunek zysków i strat… Finansowe przypływy, odpływy i przepływy….

czytaj dalej